OBELISK POLEGŁYCH SAPERÓW KAZUŃ NOWY

 

 

Obelisk stoi w Kazuniu Nowym na terenie Jednostki Wojskowej 2189 przy  tzw. półksiężycu gdzie stacjonuje 2 Mazowiecki Pułk Saperów .Kiedy powstał i co upamiętniał?To pytania jak na razie bez odpowiedzi ?Wybudowany pewnie jeszcze w czasach zaboru carskiego.Tablice pamiątkowe na nim coraz w historii zmieniały wygląd,treść i język.Na wyżej umieszczonym zdjęciu wygląd obelisku z marca roku 1957.U góry obelisku w sześciokącie foremnym,umieszczona była płaskorzeźba Orła bez korony.Zapewne Orzeł województwa Mazowieckiego.Pod orłem umieszczona była prostokątna tablica z brązu na której widniał napis:

,,CHWAŁA BOHATEROM

NASZEJ JEDNOSTKI

POLEGŁYCH W WALKACH

1944-1953

ppor.Herzig Eliasz

st.sierż.Całka Henryk

sierż.Oleszko Józef

plut.Motykański Wincenty

kpr.Cap Władysław

st.sap.Sola Józef

sap.Piesio Józef

sap.Stec Feliks

sap.Wiatr Józef

sap.Pujta Dymitr

POLEGLI W WALKACH

Z RODZIMĄ REAKCJĄ

sap.Kura Tadeusz

POLEGLI W OKRESIE

ROZMINOWANIA i OCHRONY

MOSTÓW

ppor.Białonogi Witold

chor.Rokoszański Stanisław

kpr.Zyska Franciszek

kpr.Nowosad Tomasz

st.sap.Huk Władysław

sap.Morawski Jerzy

sap.Baciński Władysław

sap.Chłodnicki Ludomir

sap.Majewski Stanisław

sap.Bankosz Józef”

Niektóre dane z tablicy pamiątkowej różnią się z tymi z list poległych.

Ciekawostkę stanowi dolna tablica na obelisku,nie udało mi się rozszyfrować treści napisu.W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych XX w.kiedy przechodziłem koło tego obelisku jako dziecko tej tablicy dolnej nie było.Została zamurowana lub zdjęta.Na tablicy mógł być  umieszczony napis pochwalny na cześć Józefa Stalina.Po wystąpieniu Chruszczowa na XX zjeździe partii KPZR w 1956 r. nastał okres tzw. ,,Odwilży Chruszczowowskiej” czego następstwem było niszczenie wszystkiego co było związane ze Stalinem.Orła na obelisku w latach osiemdziesiątych jak pamiętam nie było,zastąpiony był metalowym emblematem saperów w kształcie wybuchającej miny z kotwicą.W tamtym czasie przed obeliskiem stał podest betonowy z rozbrojoną miną przeciwpancerną która służyła za znicz istnieje on do tej pory.Przypuszczam że w drugiej połowie 2010r. usunięto Tablicę pamiątkową z nazwiskami poległych żołnierzy z lat 1944-1953.Co się stało z zabytkową tablicą nie wiem,nie jest to jedyna  zabytkowa rzecz,która zniknęła ,,w kraju,który szanuje swoją przeszłość i pamięć po poległych żołnierzach”.Puste miejsce po tablicy zostało pomalowano w barwach saperów w kolorze czerwonym i czarnym.Na takim tle zostały przykręcone 2-e nowe mosiężne wygrawerowane tabliczki.Na  górnej tabliczce widnieje obecnie napis:

,,CHWAŁA BOHATEROM 2 BRYGADY SAPERÓW

POLEGŁYM W CZASIE WYKONYWANIA ZADAŃ

ppor.Władysław Muszyński

ppor.Czesław Kerzicrela

ppor.Witold Białonogi

ppor.Stanisław Rokoszański

st.sierż.Henryk Całka

sierż.Józef Oleszko

plut.Wincenty Motykański

kpr.Władysław Cap

kpr.Franciszek Zyska

kpr.Tomasz Nowosad

st.sap.Józef Sola

st.sap.Władysław Huk

sap.Józef Piesio

sap.Feliks Stec

sap.Józef Wiatr

sap.Dymitr Pujta

sap.Władysław Baciński

sap.Ludomir Chłodnicki

sap.Józef Bankosz

sap.Stanisław Majewski”

Nazwiska jakie widnieją na nowej tabliczce to te same,które były na usuniętej tablicy z poległymi saperami z lat 1944-1953.Na nowej Tablicy nie ma już nazwisk:ppor.Herzig Eliasz,sap.Morawski Jerzy,sap.Kura Tadeusz.Pojawiły się za to nowe nazwiska:ppor.Władysław Muszyński i ppor.Czesław Kezicrela.

Pod w/w tabliczką umiejscowiono drugą o treści:

,,PAMIĘCI POLEGŁYCH

ODDALI ŻYCIE w IMIĘ NAWYŻSZYCH WARTOŚCI

JAKIMI SĄ POKÓJ,WOLNOŚĆ,SPRAWIEDLIWOŚĆ

i GODNOŚĆ CZŁOWIEKA

20.08.2008r. w III ZMIANIE

POLSKIEGO KONTYNGENTU WOJSKOWEGO

w AFGANISTANIE

-PLUT.WALDEMAR SUJDAK

-KPR.PAWEŁ BRODZIKOWSKI

KPR.PAWEŁ SZWED

ZGINĄŁ ŚMIERCIĄ SAPERA RATUJĄC JEDNOCZEŚNIE

SWOICH PRZYJACIÓŁ

26.06.2010r.w VII ZMIANIE

POLSKIEGO KONTYNGENTU WOJSKOWEGO

w AFGANISTANIE

-PLUT.PAWEŁ STYPUŁA”

Prezydent RP Bronisław Komorowski w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu Nowym 21.12.2010r.Jak widać nie ma już tablicy z lat pięćdziesiątych.
Prezydent RP Andrzej Duda w 2 Mazowieckim Pułku Saperóww Kazuniu Nowym dnia 23.03.2016r.W 2010r. obecny pułk był brygadą.

 

Tablice,które są umieszczone na obelisku od 2010r.

Dodatkowe informacje o poległych saperach uwiecznionych na starej tablicy pamiątkowej i 2-uch nowych.:

ppor. Herzig Eliasz s. Zachariasza,ur.1921 w Przemyślu,absolwent Szkoły Podchorążych w  Riazaniu,poległ 8.V.1945r. w Ożarowie.Lat 24.

st.sierż. Całka Henryk s. Jana ur.1923 r. w Warszawie poległ 28.III.1945r. w Kozienicach.Lat 22.

sierż.Oleszko Józef(Olszanko Józef) poległ 11.VI.1945r.

plut.Motykański Wincenty(Utykański Wincenty) s.Wincentego ur.1921r. we Włodawie,poległ  27.III.1945r. w Pacanowie.Lat 24.

kpr.Cap Władysław poległ 17.IV.1945r.

st.sap.Sola Józef(Solak Józef)s.Franciszka ur.1921r. w miejscowości Rejowiec,poległ 27.IV.1945r.Lat 24.

sap.Piesio Józef s.Jana ur.1922r. w Jagodne,poległ 28.III.1945r. w Kozienicach.Lat 23.

sap.Stec Feliks(Steć Józef) s.Tomasza ur.1924r. w Nagrzecze,poległ 2.III.1945r. w Warszawie.Lat 21.

sap.Wiatr Józef s.Michała ur.1924r. w Łabunie,poległ 8.V.1945r. w Przybysławcu.Lat 21.

sap.Pujta Dymitr poległ 26.VII.1945r.

sap.Kura Tadeusz s.Jana ur.1922r.w Krzesławice,poległ 18.IV.1946r. w Radomiu z rąk członka nieustalonej bojówki reakcyjnego podziemia.Lat 24.

ppor.Białonogi Witold(Białonoga Witold) poległ 3.IV.1946r.

ppor.Rokoszański Stanisław(Fokrzański Stefan) poległ 6.V.1945r.

kpr.Zyska Franciszek(Zysko Franciszek) poległ 4.II.1946r.

kpr.Nowosad Tomasz(Nowosad Tadeusz) poległ 15.V.1946r.

st.sap.Huk Władysław(Huk Stanisław) poległ 3.IV.1946r.

sap.Morawski Jerzy poległ 26.VI.1953r.

sap.Baciński Władysław(Bogiński Władysław) poległ 28.IV.1952r.

sap.Chłodnicki Ludomir -brak danych

sap.Majewski Stanisław poległ 29.III.1947r.

sap.Bankosz Józef(Bankarz Józef) poległ 28.III.1947r.

ppor.Władysław Muszyński poległ 7.I.1961r.

ppor.Czesław Kezicrela-brak danych

 

PLUTONOWY WALDEMAR SUJDAK

Był dowódcą drużyny rozpoznania inżynieryjnego w 2. Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu.Osiem lat służby w wojsku Polskim.Poległ 20 sierpnia 2008r. w Afganistanie,podczas wykonywania  zadanie bojowego.Jechał Hummerem z dwoma żołnierzami w konwoju wojskowym zmierzającym do bazy ,,Sharana”. Ich samochód najechał na ładunek wybuchowy umieszczony w cienkiej rurce pod drogą .Ładunek był odpalony elektrycznie za pomocą kabla.Plutonowy Sujdak w chwili śmierci miał 28 lat, osierocił 3-letnią córeczkę.

KAPRAL PAWEŁ BRODZIKOWSKI

,,Urodzony 6 marca 1983 r. służbę wojskową rozpoczął w 2002 r. jako żołnierz zasadniczej służby wojskowej w JW 3797 w Orzyszu. Od stycznia 2008 r. służył jako kierowca sanitariusz w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu. W maju 2008 r. st. szer. Paweł Brodzikowski rozpoczął pełnienie misji w ramach III zmiany PKW Afganistan.”Poległ 20 sierpnia 2008r. w Afganistanie w trakcie wykonywania zadania bojowego.Jego samochód z konwoju najechał na ,,minę  pułapkę”.W chwili śmierci miał 25 lat.

Na podstawie decyzji Ministra Obrony Narodowej, st. szer. Paweł Brodzikowski został pośmiertnie awansowany do stopnia kaprala i odznaczony – przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego- Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego.

STARSZY SZEREGOWY PAWEŁ  SZWED

,,Urodzony 2 października 1981 r., służbę wojskową rozpoczął w lipcu jako elew w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu. We wrześniu tego samego roku, zdecydował się na pozostanie w armii jako żołnierz nadterminowy i objął stanowisko radiotelefonisty w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu, w której od października 2007 r. pełnił służbę jako saper.W maju 2008 r. starszy szeregowy Paweł Szwed rozpoczął misję pokojową w ramach III zmiany PKW Afganistan. Odmieniło to jego życie…Po powrocie z misji zamierzał ustabilizować swoje życie i ożenić się.W gminie Górzno rozpoczął nawet budowę domu.”Poległ 20 sierpnia 2008r. w Afganistanie w tym samym pojeździe co st. szer. Paweł Brodzikowski i Plutonowy Waldemar Sujdak.Miał 27 lat.

PLUTONOWY PAWEŁ STYPUŁA

Paweł STYPUŁA urodził się w 1984 roku. Pochodził z Czesławic.
Służbę wojskową rozpoczął w 2006 r. jako żołnierz zasadniczej służby wojskowej Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce. W 2008 roku został powołany do zawodowej służby wojskowej w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu.
W trakcie służby wojskowej ukończył kurs specjalistyczny żołnierzy Patroli Rozminowywania Misji Specjalnych Sił Stabilizacyjnych i Pokojowych w Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu.
W 2010 r. został skierowany do wykonywania zadań na stanowisku dowódcy sekcji, w ramach VII zmiany PKW w Afganistanie.
26 czerwca 2010 roku w trakcie wykonywania rozminowania doszło do wybuchu ładunku pułapki, który śmiertelnie zranił podoficera.
Paweł STYPUŁA został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego, wyróżniony przez Ministra Obrony Narodowej wpisem do Księgi Honorowej Wojska Polskiego oraz mianowany na stopień plutonowego.
Plut. Paweł STYPUŁA był kawalerem.

 

Jeżeli posiadasz zdjęcia tego obelisku to proszę o kontakt na emaila.: 9sabadach1@wp.pl

 

Literatura:

,,Wojska inżynieryjne LWP 1945/1979” Franciszek Kaczmarski,Stanisław Soroka(1982)

,,Polegli w Walce o Władzę Ludową”Ryszard Halba(1970r.)

,,Księga Poległych na Polu Chwały”(1974r.)

,,Facebook.com” Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa (25.06.2019r.)

wikipedia.,,Szkoła Podchorążych w Riazaniu

https://www.wprost.pl/kraj/534471/prezydent-duda-armii-potrzebne-sa-wieksze-srodki.html

 

 

 

 

 

 

POCZET CHWAŁY KBW WARSZAWA

POCZET CHWAŁY KBW KTÓRY STAŁ NA TERENIE JEDNOSTKI UL.PODCHORĄŻYCH 38 WARSZAWA.

 

 

 

,,Mając na uwadze ogromną liczbę poległych po obu stronach narodowego dramatu ,może należałoby ustanowić dzień pamięci tych wszystkich,którzy stracili życie w bratobójczej wojnie?Ku narodowej zgodzie!Bo ustanowienie Święta Żołnierzy Wyklętych nie służy niczemu dobremu.W rodzinach ,które straciły swoich bliskich ,zabitych przez zbrojne podziemie ,trwać będzie przez pokolenia zła pamięć o owych żołnierzach,a ich święto będzie lekceważone.O żołnierzach w istocie ,nie zaś wyklętych”.

(,,Polska Zbrojna” 2006r. komandor Marynarki Wojennej PRL Zbigniew Ciećkowski)

 

,,Dla upamiętnienia męstwa i bohaterstwa oficerów i żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego poległych w walce z kontrewolucyjnym podziemiem w latach utrwalania władzy ludowej w naszej ojczyźnie,rozkazem dowódcy KBW z dnia 17 maja 1950 roku został ustanowiony w naszej formacji Poczet  Chwały KBW,do którego zaliczeni zostali ci polegli,którzy odznaczyli się w  boju szczególnym poświęceniem i dzielnością.Poczet Chwały wybudowany jest w każdej Jednostce na poczesnym miejscu.Każdy żołnierz,przechodząc przed nim,oddaje honor,czcząc tym pamięć Bohaterów KBW.”

(,,15 lat w Służbie Ludowej Ojczyzny”-Józef Śląski)

 

Poniżej przedstawiam sylwetki Bohaterów Pocztu Chwały KBW :

PPŁK.ALFRED WNUKOWSKI

podpłk.Alfred Wnukowski

Podpułkownik Alfred Wnukowski ur.22.10.1920r.w Omsku na Syberii.Jego ojciec Marian Wnukowski był Polskim Komunistą i robotnikiem Omskich Zakładów Mechanicznych a matka Stefania Uszacka pochodziła z rodziny Polaka z Kowieńszczyzny.Po wybuch wojny między III Rzeszą a ZSRR,został wcielony do armii Radzieckiej.W dniu 5.09.1941r. podczas walk z hitlerowcami został pierwszy raz ranny,trafiony odłamkiem w biodro.Kiedy dowiedział się o formowaniu pierwszej Armii Polskiej napisał raport do dowództwa o przeniesienie do Polskiego Wojska.W Armii Radzieckiej miał stopień starszego lejtnanta.Latem 1944r. został mianowany dowódcą 2 Batalionu 10 Pułku Piechoty 4 Dywizji Piechoty im.Jana Kilińskiego w stopniu kapitana.Przeszedł cały szlak bojowy swojej dywizji,której dowódcą był gen.Bolesław Kieniewicz,późniejszy dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.15 września 1944r. Wnukowski dostał awans na Majora.Po wojnie z całą 4 Dywizją Piechoty, został wcielony do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.Został skierowany do walk z Ukraińską Powstańczą Armią(UPA) na Rzeszowszczyźnie.2 listopada 1945 został szefem rzeszowskiego pułku Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Brał udział w akcjach zbrojnych przeciw Zbrojnemu Podziemiu.,,W nocy z 7 na 8 czerwca 1946r. na szosie we wsi Żdżary na trasie Białobrzegi-Radom banda WiN pod dowództwem Władysława Mastalerza ,,Wilka”(rodem ze wsi Żdżary,pow.Białobrzegi) zatrzymywała przejeżdżające tamtędy samochody i grabiła pasażerów.Tej nocy wpadli w ręce bandy ,,Wilka”ppłk. Alfred Wnukowski ,dowódca rzeszowskiego pułku Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego,4 podlegli mu oficerowie i 2 żołnierze.Banda rozbroiła zatrzymanych,zabrała im samochód i w samej bieliźnie ,boso puściła ich wolno.Pieszo udali się do Radomia.Po przejściu około 15 km.zabrała ich inna ciężarówka wojskowa i dojechali nią na miejsce.W radomskiej jednostce wojskowej otrzymali zastępcze mundury i uzbrojenie oraz przedstawili przebieg napadu i zachowanie bandy…Omawiając przebieg napadu ,ppłk.Wnukowski wskazał na tupet i zuchwalstwo cechujące członków bandy.Budzi niepokój fakt zepchnięcia na manowce tylu ludzi,których teraz siłą tylko będzie można zmusić do zaniechania bandyckiego procederu i rozbojów – stwierdził ppłk. Alfred Wnukowski.”

Alfred Wnukowski z żoną Ireną
Zdjęcie Wnukowskiego z przepustki nr.133 uprawniającej do wejścia na teren sztabu KBW

,,Tymczasem narady operacyjno-służbowe w sprawie skoordynowania akcji zwalczania grup reakcyjno-kontrrewolucyjnych i band terrorystyczno-rabunkowych odbywały się w Korpusie Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego(w Sztabie Korpusu)w Warszawie coraz częściej.10 lipca 1946r. ppłk Alfred Wnukowski przyniusł żonie wiadomość,że znów musi tam jechać i zaproponował jej,aby tym razem   wybrała się również ona i przy okazji odwiedziła matkę.Wydał rozkazy,by przygotowano w tym celu samochody:osobowy i ciężarowy”.18 lipca 1946r. we wczesnych godzinach rannych wyruszyli do Warszawy w konwoju z obstawą.Obstawa składała się z dziesięciu żołnierzy i dwóch oficerów z 1 kompani  rzeszowskiego pułku Wojsk Bezpieczeństwa Wewnętrznego.W samochodzie  osobowym jechał kierowca  szer.Marian Kroczyński obok niego siedział młodszy oficer por.Ignacy Łotowicz,z tyłu auta siedzieli ppłk.Alfred Wnukowski z żoną Ireną Wnukowską.Kierowcą często psującej się ciężarówki marki Opel był szer. Henryk Gostołowicz obok niego usadowił się kpt.Aleksander Tuszczyk,który dowodził ochroną dowódcy.Na pace jechali ,plut. Kazimierz Gawronek,szer. Edmund Gładysiak,szer. Leon Jóźwiak,szer.  Franciszek Kryczek,szer. Jan Baziuk,szer. Ryszard Fryczek,szer. Władysław Szałaj,szer. Franciszek Antonowicz,szer.Aleksander Klepczyński…,,Nie pamiętam już,która to była godzina gdy mineliśmy Iłżę.Pięć kilometrów przed Skaryszewem po obydwóch stronach drogi ciągnął się las.Jechaliśmy dość wolno.Nagle żona ppłk.Wnukowskiego,która siedziała za mną,krzyknęła,że z lasu biegną jacyś ludzie.Spojrzałem w tę stronę i zauważyłem kilkunastu wojskowych uzbrojonych w różną broń.Niektórzy pędzili prosto na nas,inni wzdłóż szosy,jakby chcieli przeciąć nam drogę.W tej samej chwili usłyszałem strzały z broni maszynowej i okrzyki.Kilkadziesiąt metrów przed samochodem,zaraz przy drodze,za stertą kamieni było stanowisko erkaemu.Jednocześnie na środek jezdni wybiegło kilku z bronią automatyczną.Zrozumiałem,że dalsza jazda nie ma już sensu.Tej zapory nie przejechałby żaden samochód.Nacisnąłem hamulec i wybiegłem na drogę.Ze mną na drodze znalazł się ppłk Wnukowski.W dłoni trzymał  odbezpieczony pistolet.Zauważyłem,że ciężarówka,którą jechali żołnierze,również stała.Kotłowało się tam,padały krótkie serie i pojedyńcze strzały.Żołnierze nasi zewsząd byli otoczeni,ale nie poddawali się…Raptem z szosy krzyknięto po rosyjsku,abyśmy przerwali ogień,gdyż ci,którzy wyszli z lasu,są z Urzędu Bezpieczeństwa i całe spotkanie jest nieporozumieniem.Podpułkownik uniusł się i opuścił ręke z pistoletem.Natychmiast przy nas znalazło się kilku zbrojnych.Wtedy zrozumieliśmy że okrzyk,jakoby atakujący byli funkcjonariuszami UB,jest fortelem.Odebrano mi broń i wypchnięto na powrót na szose.Podpułkownika nie zauważyłem,ale usłyszałem,jak kilku krzyknęło:,,gonić pułkownika”.Zaraz potem odezwały się pojedyńcze strzały.Gdy uspokoiło się,wyprowadzono  z lasu ujętych żołnierzy i ustawiono obok samochodu ciężarowego.Poprowadzono tam również mnie i żonę podpułkownika…Zaraz potem kazali nam wchodzić na samochód.Rannym żołnierzom musieliśmy pomóc.Było nas dziesięciu.Potem na platformę wepchnięto jeszcze żonę ppłk Wnukowskiego.Kilku z bandy pilnowało nas.Gdy wszystko było gotowe,samochody ruszyły w głąb lasu.Na przodzie jechał samochód podpułkownika,lecz siedział w nim jakiś nie znany mi oficer,prawdopodobnie dowódca bandy.My jechaliśmy z tyłu.Większość bandy pozostała przy drodze.Po półgodzinnej jeździe po wybojach zatrzymaliśmy się na polanie.Kazano nam zejść…Potem kazali nam się rozebrać i kilku włożyło na siebie nasze uniformy.Zabrali nam też obuwie,zegarki i pierścionki…Po przebyciu jednego kilometra,a ciągle jeszcze szliśmy przez las,pozwolono nam odpocząć.Usiedliśmy na skarpie i wtedy jeden z bandy,którego pozostali nazywali ,,Spalonym”,wpadł na pomysł,abyśmy wszyscy siedzący związali się wzajemnie paskami…Stali około sześciu kroków od nas,ciągle trzymając broń w pogotowiu.Siedziałem między dwoma rannymi żołnierzami.Choć sytuacja była niecodzienna,byliśmy spokojni.,,Spalony” poczęstował nas papierosami i sam każdemu z nas podał ogień.Oni również zapalili.Upłynęło może pięć minut,gdy ,,Spalony” który zapewne spełniał tu jakąś rolę dowódczą,zbliżył się do nas i stanowczym głosem oświadczył,że mają rozkaz nas rozstrzelać.W pierwszej chwili nie wierzyliśmy w to,co usłyszeliśmy,ale bandyta krzyknął:-Pożegnajcie się!Powstało zamieszanie,krzyk żona ppłk Wnukowskiego uklękła,prosiła o darowanie jej życia,mówiła że ma małe dziecko i spodziewała się drugiego…Bandyci stali się zupełnie innymi ludźmi,nie zwracali uwagi na to,co się dzieje.Usłyszałem trzask naciąganej sprężyny erkaemu i zaraz potem,,Spalony” wykrzyknął:-Ognia !Gdy poszła pierwsza seria,upadłem.Żyłem,byłem przytomny.Starałem się leżeć nieruchomo.Na moje nogi przewróciła się żona pułkownika.Widziałem jak krew buchała jej z rany na szyi,jakby wszystko się w niej gotowało.Dwóch kolegów krzyczało:,,dobijcie mnie…”Wtedy bandyci posłali nam drugą serię,potem jeszcze jedną.Uspokoiło się…” W dniu 18.VII.1946r.w zasadzce pod Skaryszewem zorganizowanej przez oddział  Tadeusza Zielińskiego ps. „Igła” zgineli:

ppłk.Alfred Wnukowski s.Mariana ur.22.X.1920r. lat 26

Irena Wnukowska ur.1921r. w Warszawie lat 25 będąca w 6-ym miesiącu ciąży

por.Ignacy Łotowicz s.Antoniego ur.14.I.1921r. lat 25

plut.Kazimierz Gawronek s.Kazimierza ur.12.II.1924r. lat 22

szer.Tadeusz Kryczek s.Jana ur.23.II.1923r. lat 23

szer.Leon Jóźwiak s.Ignacego ur.12.III.1924r. lat 22

szer.Władysław Szaj s.Kazimierza ur.23.III.1924r. lat 22

szer.Edmund Gładysiak s.Franciszka ur.16.X.1923r. lat 23

szer.Franciszek Antoniewicz s.Piotra ur.26.IV.1921r. lat 25

Zamordowani żołnierze KBW pod Skaryszewem.
Zamordowana pod Skaryszewem Irena Wnukowska.
Tadeusz Zieliński ps.,,IGŁA”dowódca oddziału,który zatakował konwój ppułk.Wnukowskiego.

,,Łatwość,z jaką wówczas zabijano,dzisiaj niejednego przeraża.”W lesie obok Budek Skaryszewskich w 1952r. zbudowano obelisk,upamiętniający śmierć Wnukowskiego, jego żony Ireny i 7 żołnierzy z jego ochrony.Na obelisku  umieszczono napis:

,,CZEŚĆ I CHWAŁA

ŻOŁNIERZOM K-B-W

WALCZĄCYM

O UTRWALENIE WŁADZY LUDOWEJ

W POLSCE

PŁK WNUKOWSKIEMU ALFREDOWI

POR. FATOWICZOWI

I 7-MIU ŻOŁNIERZOM

KTÓRZY W TYM MIEJSCU

W DNIU 18 LIPCA 1946

ZGINĘLI Z RĄK BANDY FASZYSTOWSKIEJ WIN-U

W 10 ROCZNICĘ POWSTANIA

POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ”

 

Pomnik w lesie obok

Budek Skaryszewskich postawiony

w miejscu śmierci

ppłk.Wnukowskiego.

Zniszczony w 2015r.

Odsłonięcie obelisku pod Skaryszewem w 1952r.
Pomnik oblany farbą w 2014r.

 

Obelisk wielokrotnie był dewastowany,oblewany farbą,ktoś skuł litery z pomnika,następnie przewrócił i usunął obelisk.

,,Z zaskoczeniem,zażenowaniem i bólem przyjęliśmy wiadomość o zbezszczeszczeniu pomnika upamiętniającego żołnierzy KBW zabitych przez oddział WiN ,,Igły”w lesie k/ Budek Skaryszewskich 18 lipca 1946 roku.Dla nas żołnierzy jest to znak pamięci ofiar wojny domowej lat 1945-1947,w tym przypadku ofiar bezsensownego mordu na rozbrojonych żołnierzach i ciężarnej kobiecie.Zniszczenie go może świadczyć o wymazaniu ,,wyrzutów sumienia” a być może ślepej nienawiści spadkobierców  tamtych ,,rycerzy”.Jak by nie było uważamy że pomniki poległych żołnierzy winny być nie naruszone,aby dawać dowody zaszłości historycznych i być swoistym ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń.”

Imieniem Wnukowskiego nazwano również szkołę podstawową w Skaryszewie.Patronem szkoły był do 1989r.W dniu 30 września 2016r Publiczna Szkoła w Skaryszewie otrzymała imię Orląt Lwowskich.

Szkoła im.ppłk.Alfreda Wnukowskiego

w Skaryszewie

Ppłk.Alfred Wnukowski osierocił córkę Irenę Annę Wnukowską,którą opiekowała się matka Wnukowskiego pani Stefania Artiemjewa.Obie zamieszkały w Wilnie.

Matka i córka Wnukowskiego.

Wnukowski odznaczony był między innymi:Krzyż Virtuti Militarii V klasy,Krzyżem Grunwaldu III klasy,Orderem Polonia Restituta IV klasy,dwukrotnie Orderem Czerwonej Gwiazdy i innymi odznaczeniami bojowymi.

Literatura:

,,Świadectwo Tamtym Dniom” Stanisław Wałach (1974r.)

,,Na Wysuniętych Posterunkach” Stefan Skwarek (1977r.)

,,Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego” Mieczysław Jaworski (1984r.)

,,15 lat w Służbie Ludowej Ojczyźnie” Józef Śląski (1960r.)

Fragment listu otwartego ,,Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Radomiu” w sprawie Zbezczeszczenia pomnika zabitych żołnierzy KBW w lesie pod Skaryszewem z dn.5.II.2014r.

PODPORUCZNIK WŁADYSŁAW BARGIEL(BERGIEL)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ppor.Władysław Bargiel (Bergiel)

Ppor.Bargiel Władysław

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ppor.Władysław Bergiel s.Marcina ur.24.VI.1919r. w Przemyślu.Po zajęciu ziem polskich przez Armię Radziecką we wrześniu 1939r. stał się z automatu obywatelem ZSRR jak wszyscy  Polacy mieszkający na kresach.W 1941r. walczył z Hitlerowcami w szeregach Armii Radzieckiej.1 kwietnia 1944 w Sumach na terenie ZSRR rozpoczęto formowanie 4 Dywizji Piechoty Wojska Polskiego(17 kwietnia nadano jej imię Jana Kilińskiego) do,której wstąpił Władysław Bergiel.Był kilkakrotnie ranny podczas działań wojennych.Od 1945r. walczył w szeregach 11 Dolnośląskiego Pułku KBW,który stacjonował we Wrocławiu.

W dniu 18.II.1946r. grupa zbrojna ,,Rudego” z oddziału ,,OTTA” NSZ ,napadła na pociąg relacji Kępno-Wieluń w m.Czastary.Grupa ,,Rudego” zabiła tam dwóch oficerów Armii Czerwonej,jednego oficera i szeregowego Wojska Polskiego.W pościg za ,,Rudym” udały się dwie grupy operacyjne KBW pod dowództwem mjr.Jonasa i kapitana J.Biskupa w sile 49-u oficerów,460-u podoficerów i szeregowych wraz z 16-a funkcjonariuszami Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego z Wrocławia.We wsi Wiewiórka pow.Wieluń,KBW otoczyło melinę ,,Rudego”.W trakcie ataku na melinę zginął ppor.Władysław Bergiel i jeden żołnierz KBW,czterech żołnierzy KBW zostało rannych.Grupa ,,Rudego” straciła 4-ech zabitych,5-u rannych i 41-en członków podziemia i współpracowników zostało aresztowanych.

Por.Bergiel w czasie wojny był odznaczony Krzyżem Walecznych i kilka razy otrzymał odznakę za rany.Jego imieniem nazwano Szkołę Podstawową nr.14 w Jeleniej Górze.W dniu nadanie szkole jego imienia odsłonięto również tablicę pamiątkową na której umieszczono napis:

,,SZKOLE TEJ NADANO IMIĘ

ppor  WŁADYSŁAWA BARGIELA

OFICERA DOLNOŚLĄSKIEJ JEDNOSTKI KBW

BOHATERA KORPUSU BEZPIECZEŃSTWA

WEWNĘTRZNEGO KTÓRY POLEGŁ W WALCE

O UTRWALANIE WŁADZY LUDOWEJ

DNIA 18-II-1946

Jelenia Góra 12.X.1956”

Tablica pamiątkowa na budynku Szkoły

im.ppor.W.Bergiela Obecnie w/w szkola

to Gimnazjum nr 2 im.

Bolesława III Krzywoustego.

 

 

 

 

Uroczystość nadania szkole im. W środku matka patrona szkoły

 

Literatura:

,,Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego”Mieczysław Jaworski (1984r.)

,,15 lat w Służbie Ludowej Ojczyzny”Józef Śląski (1960r.)

,,Polegli w Walce o Władzę Ludową” (1970r.)

 

KAPRAL RYSZARD BRZESKI

 

Kapral Ryszard Brzeski s.Zofii ur.16.III.1927R.w Kaliszu.Był aktywnym członkiem ZMP.Służbę w KBW pełnił w Lublinie.W działaniach bojowych wyróżnił się jako dobry zwiadowca.8 kwietnia 1949 niedaleko wsi Chłaniów,pow.Krasnystaw i poległ w walce.

,,8 kwietnia 1949 r. o godz. 15.00 grupa operacyjna, w sile 20 żołnierzy KBW oraz 25 funkcjonariuszy MO i UB z Krasnegostawu, pod dowództwem kpr. Leszkiewicza przeprowadziła działania poszukiwacze oddziału „Sroki” w kolonii Chłaniów. Według ustaleń PUBP Krasnystaw w jednym z sześciu wytypowanych zabudowań miał się znajdować ranny Antoni Zawiślak. Po otoczeniu terenu obławę podzielono na sześć grup, złożonych z 6-9 osób, z których każda miała przeszukać jedno obejście.

Grupa dowodzona przez szefa PUBP Krasnystaw por. Stanisława Sobańskiego przeprowadziła rewizję zabudowań Ludwika Tomczykowskiego. Z informacji uzyskanych przez UB na strychu budynku mieszkalnego miała znajdować się  skrytka. W czasie jego penetracji zauważono, że gruba warstwa plew przykrywała luźne deski przy kominie. Po zdjęciu kilku z nich odkryto kryjówkę. Był w niej schowany Dominik Brodaczewski. Konspirator zaczął strzelać w kierunku osób przeszukujących strych. Zranił w rękę i brzuch funkcjonariusza PUBP Krasnystaw Adolfa Maciejewskiego. To spowodowało ucieczkę ze strychu większości osób. Pozostał tam jedynie żołnierz KBW strz. Ryszard Brzeski. „Wróbel” wyskoczył z ukrycia usiłując uciec. Wówczas Brzeski zranił go w nogę, a partyzant zastrzelił go. Później Brodaczewski wyrzucił na zewnątrz kilka granatów, które miały go osłonić podczas ucieczki. Następnie zeskoczył ze strychu i zacząć uciekać. Zabudowania były jednak otoczone, w tym w obławie znajdowało się stanowisko rkm, który obsługiwał strz. Skowroński. W wyniku ognia rkm Brodaczewski został ranny w lewe udo. Nie mogąc dalej uciekać z powodu rany pozostał na miejscu i prowadził ostrzał obławy. Został jednak postrzelony śmiertelnie w tył głowy. Wlot pocisku był po prawej stronie za uchem, zaś jego wylot w prawym kąciku jamy ustnej. Śmierć nastąpiła w wyniku przestrzału czaszki i uszkodzenia tkanki mózgowej.

Przy partyzancie znaleziono automat PPSz nr 4692 wraz z 5 sztukami amunicji oraz pistolet „Vis” nr 15167 i 5 szt. amunicji.

Po zdarzeniu obława zatrzymała Adelę Bogacką, Władysława Bogackiego, Józefa Dynarka, Wojciecha Flisa i Ludwika Tomczykowskiego, jako podejrzewanych o współpracę z oddziałem „Sroki”.

Tablica na nagrobku w Lublinie kpr.Brzeski Ryszard.

Literatura:

http://inspektoratzamojskiak.blogspot.com/2018/11

,,15 lat w Służbie Ludowej Ojczyzny”Józef Śląski (1960r.)

,,Polegli w Walce o Władzę Ludową” (1970r.)

SZEREGOWIEC TADEUSZ RUTKOWSKI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szer.Tadeusz Rutkowski

Szeregowiec Tadeusz Rutkowski s.Stanisława ur.1924r.we wsi Wola Korobiewicka k/ Skierniewic.Okres okupacji spędził przy  rodzicach.Po wyzwoleniu wstąpił do Związku Walki Młodych.Do wojska powołany w kwietniu 1945r. i po przeszkoleniu skierowany do Katowickiej Jednostki KBW.W listopadzie skierowany z kompanią konwojową w Białostockie.Uczestniczył w wielu akcjach w których odznaczał się męstwem i opanowaniem.W niu 16 grudnia 1946r. szer.Rutkowski był w składzie trzy osobowego patrolu KBW,którego dowódcą był plutonowy Skibiński.W godzinach wieczornych patrol udał się na stację kolejową Starosielce pod Białymstokiem.,,W tym czasie banda P-8 dokonała napadu na budynek stacyjny chcąc obrabować kasę i pasażerów pociągu osobowego.”Oddział P-8 składał się z 20 uzbrojonych ludzi z którym nawiązał walkę trzy osobowy patrol KBW.W czasie ostrzału dwóch żołnierzy KBW zostało ciężko rannych.Prowadząc walkę w osamotnieniu Rutkowski zabił zastępcę oddziału P-8 i  ranił 2-uch ludzi z tego oddziału.Następnie zajął stanowisko obok budynku stacyjnego.Nie przerywał ognia aż do chwili odjazdu pociągu ze stacji.Uniemożliwił napastnikom dostanie się do pociągu.Kiedy nadeszła pomoc Rutkowski już nie żył.,,Osłonił pociąg i zniweczył zamiar bandy,która dążyła do zrabowania przewożonej kasy z poważną sumą pieniędzy.”

Pośmiertnie odznaczony został Krzyżem Virtuti Militari V klasy.

Tablica pamiątkowa stacja kolejowa

Starosielce poświęcona poległemu

Szer.Tadeuszowi  Rutkowskiemu.

 

Upamiętniony został tablicą pamiątkową na stacji Starosielce gdzie poległ.Na tablicy widniał napis:

,,ŻOŁNIERZOWI KBW

TADEUSZOWI RUTKOWSKIEMU

,KTÓRY POLEGŁ SAMOTNIE

ŚMIERCIĄ BOHATERSKĄ

W WALCE Z BANDAMI REAKCYJNYMI

O UTRWALANIE WŁADZY LUDOWEJ”

Pod tą inskrypcją była informacja kiedy i kto ufundował tablicę.

W 1960r. staraniem między innymi Społecznego Komitetu Budowy Szkół KBW i żołnierzy Podlaskiej KBW,wybudowano czteroklasową Szkołę Podstawową w Złotorii i nadano jej im.szer.Tadeusza Rutkowskiego.Żołnierze z Podlaskiej Jednostki KBW czynnie brali udział przy budowie szkoły i przy produkcji cegły na ogólna wartość 180 tysięcy złotych.Przy głównym wejściu do budynku szkoły umieszczona była tablica pamiątkowa poświęcona szer.Tadeuszowi Rutkowskiemu.Na tablicy była płaskorzeźba  przedstawiająca portret szeregowego.Otwarcie szkoły odbyło się przy udziale tysięcy obywateli Białegostoku,Złotorii i okolic,kompani honorowej KBW i  władz partyjnych i Wojewódzkich.Na szkole umieszczone  były portrety ówczesnych przywódców PRL Aleksandra Zawadzkiego,władysława Gomułki i Cyrankiewicza.Szkoła nadal istnieje po adresem Złotoria 159 A.Na szkole nie ma już tablicy pamiątkowej.

Dzień otwarcie Szkoły im.szer. Tadeusza Rutkowskiego Złotorii.
Tablica pamiątkowa przy głównym wejściu do szkoły.

Literatura:

,,Udział wojska w Utrwalaniu Władzy Ludowej Białostocczyźnie” Zygmunt Kosztyła

,,15 lat w Służbie Ludowej Ojczyzny” Józef Śląski

,,Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego” Mieczysław Jaworski

,,Tradycje Bojowe Wojsk Wewnętrznych” Czesław Żmuda

SZER. EDWARD BALCERZAK i SZER. JAN RUSZNICA

Szer.Edward Balcerzak
Szer.Jan Rusznica

Szer.Edward Balcerzak s.Franciszka ur.6.XII.1926r.w Michałówek,pow.Kozienice.Służył w Mazowieckiej Jednostce KBW w Górze Kalwarii w kompani w której zastępcą dowódcy Kompani był por.Stanisław Mackiewicz.

Szer.Jan Rusznica s. Władysława ur.15.IX.1926r,Kozłów pow.Garwolin.Służył w Mazowieckiej Jednostce KBW w Górze Kalwarii w kompani w której zastępcą dowódcy Kompani był por.Stanisław Mackiewicz.Był członkiem Związku Młodzieży Polskiej i przodującym erkaemistą.Odznaczony pośmiertnie Krzyżem Walecznych i awansowany na stopień kaprala.

Obaj polegli w obławie na oddział Orzyca w dniu 2 marca 1949r.

LIKWIDACJA ODDZIAŁU ORZYCA

…,,W wyniku działań rozpoznawczych oraz pracy Urzędu Bezpieczeństwa w dniu w dn.28.02.1949 r. ,ustalono że w dn.2.03.1949r. w rejonie m Gostkowo gm. Karczew pow. Przasnysz w trzech zabudowaniach miała odbyć się koncentracja bojówek bandyckich ,,Roja”,,Orzyca” i,,Szarego”,w łącznej sile około 20 bandytów uzbrojonych w broń maszynową,karabiny i pistolety…”

…,,Jedyną trudność w organizacji działania zmierzającego do likwidacji umiejcscowionych band stanowił otwarty teren,wobec czego dokonanie okrążenia możliwe było tylko nocą.Sama zaś linia okrążenia musiała przebiegać w pewnym oddaleniu od zabudowań(500-1000m),by zapobiec możliwości rażenia żołnierzy przez ogień bandytów,gdyż brak było w tym rejonie naturalnych ukryć”…

…,,W ciągu dniu 1.03.1949r. skoncentrowano  w miejscowości Przasnysz:

-3-y baon 1-ej Brygady

-spec kompanię 1-ej Brygady

-2-i baon 9-ego pułku .

W m. Krasne

-2-i baon 1-ej brygady

-1-ą kompanię 1-ego baonu 1 Brygady

-spec kompanię spec baonu

gdzie dowódca operacji ,,W” wydał rozkazy bojowe dowódcm baonów a ci z kolei wydali rozkazy bojowe dowódcom niższych szczebli oraz omówili współdziałanie.”…

Żołnierze KBW podczas akcji mieli nałożone na mundury ubiory maskujące w kolorze białym założone na mundury.

…,,Samo okrążenie było do pewnego stopnia skomplikowane.Należało tak  zgrać działania w czasie ,by styki pododdziałów rozwijających okrążenie były nawiązane dokładnie o godz.4:00 dnia.2.03.1949r.przy czym część pododdziałów zbliżała się z m. Przasnysz,część zaś z m.Krasne.Odległości chociaż na ogół nie duże(3-4km),jednak nocą i przy złych warunkach atmosferycznych(zawieja śnieżna)stanowiły poważną trudność w punktualnym dotarciu pododdziałów do nakazanych odcinków okrążenia.”…

Stanowisko Dowodzenia Grupy Operacyjnej KBW  umiejscowiono 1km. na płd od m. Leszno,przy załamaniu toru kolejowego.

…,,Mimo,że wymarsz wojsk z rejonów koncentracji nastąpił zgodnie z planem działania,samo zamknięcie okrążenia uległo częściowemu opóźnieniu.

Dopiero o godz.4:50 pododdziały podchodzące z m. Przasnysz i z m. Krasne nawiązały styki na lini okrążenia.”…

…,,Gdy tylko 5 kompania 1 Brygady osiągneła swój odcinek lini okrążenia od strony południowej(jak przewidywał plan)żołnierze rozpoczęli okopywanie się na wysokości pojedyńczego zabudowania wzdłuż ornego pola.Dowódca kompani polecił dowódcy drużyny odwodowej rozmieścić odwód w pojedyńczym zabudowaniu znajdującym się na lini okrążenia.Wraz z odwodem do budynku udała się obsługa r/stacji.Sam dowódca kompani wyszedł na linię okrążenia celem sprawdzenia stanowisk ogniowych.

Przed rozmieszczeniem żołnierzy w budynku mieszkalnym dowódca odwodu polecił skontrolować wszystkie zabudowania.Żołnierze nie przystąpili jednak do tego we właściwy sposób.Gdy tylko trzej szeregowi weszli do stodoły zostali natychmiast ostrzelani przez znajdujących się wewnątrz bandytów.Równocześnie z innych budynków(ze stajni i przybudówek) posypały się strzały.Nagły,silny ogień bandy spowodował panikę wśród żołnierzy.Pozostali żołnierze z odwodu pod silnym ogniem bandy zaczęli opuszczać budynki i chronić się w nierównościach gruntu na otwartej przestrzeni.”…

…,,Na odgłos strzałów natychmiast przybył na miejsce walki dowódca kompani.Pod osłoną ognia z rkm wycofał odwód z zabudowań i zorganizował bezpośrednie okrążenie budynków.”…

,,Po zorganizowaniu okrążenia zabudowań i sprawdzeniu żołnierzy okazało się że brakuje jednego szeregowca,który wraz z  dowódcą plutonu odcinka okrążenia wszedł do murowanej stajni.”…

…,,Okazało ponadto się,że niektórzy żołnierze z odwodu,wskutek pośpiesznego opuszczania stodoły pozostawili w niej broń i wyposażenie.Już pierwsze minuty walki przyniosły więc poważne straty.Banda uchwyciła inicjatywę w otwarciu ognia i zmusiła żołnierzy  do chaotycznej ucieczki z zabudowań.Bandyci widząc swoją przewagę ogniową -tym silniej ostrzeliwali żołnierzy,którzy okrążyli zabudowania na otwartym polu.Wskutek ognia prowadzonego przez bandytów z murowanej stajni,został zabity na lini okrążenia jeden celowniczy rkm oraz ranny jeden strzelec.”…

…,,W momencie gdy wywiązała się walka przy pojedyńczej zagrodzie na linii okrążenia,stało się jasnym że banda nie znajduje się w budynkach  określonych przez pracowników UB.należało więc natychmast skierować grupę szturmową na miejsce walki i przystąpić do likwidacji bandy w nowych warunkach.”…

…,,Gdy grupa szturmowa przybyła w rejon zabudowań,w których schroniła się banda,dokonała bezpośredniego okrążenia zabudowań i rozpoczeła szturm od strony północnej.Pododdziały 4 i 5 k oraz odwód 2/1 Brygady w związku z tym wycofały się i zajęły stanowiska w odległości około 300m tworząc drugi pierściń okrążenia.Szturm poprzedzony został silnym przygotowaniem ogniowym broni strzeleckiej.”…Na skutek silnego ognia broni strzeleckiej i  granatów stajnia zapaliła się,zaś bandyci wycofali się na jej nieobjęty jeszcze pożarem strych i zajęli stanowiska.Po kilku minutach pożar ogarnął całą stajnię,przerzucając się również na stodołę.Bandyci chcąc ratować się przed spaleniem,zeskakiwali ze strychu stajni,dostając pod celny ogień okrążających.W rezultacie dwóch bandytów zostało zabitych z północnej strony stajni,trzeci w podwórzu,czwarty zaś przy oparkanieniu domu mieszkalnego podczas próby przedostania się przez okrążenie”…

…,,Równocześnie na broniących się w stajni bandytów zapadł się płonący strop i dach,ogień zaś objął całą stajnię.Bandyci przestali strzelać.Grupa uderzeniowa dopadła do stajni i wyciągnęła z niej rannego bandytę oraz zwęglone  zwłoki drugiego.Ciała pozostałych trzech bandytów wydobyto ze stajni dopiero po ugaszeniu pożaru.Znaleziono spalone ciało zabitego przez bandytów szer Edwarda Balcerzaka.Banda ,,ORZYCA” ,która jak się okazało jedynie sama znajdowała się w zabudowaniach,gdyż do spotkania z dwoma innymi jeszcze nie doszło,została całkowicie zlikwidowana.W toku walki zabito 7-u bandytów jednego zaś rannego ujęto żywcem.Przy bandytach zdobyto 16szt.broni (w tym 1 rkm),kilkaset sztuk amunicji oraz dużo sprzętu wojskowego i dokumentów bandyckich”….

Straty KBW to 3-ech zabitych:

ppor. JERZY BANASIAK s. Józefa ur.5.I.1924r. Łódź lat 25 lat

szer. JAN RUSZNICA s.Władysława ur.15.IX.1926r. Kozłów pow.Garwolin lat 23

szer. EDWARD BALCERZAK s. Franciszka ur.6.XII.1926r. Michałówek pow.Kozienice lat 23

i 3ech rannych.

,,Po zakończonej operacji wojskowej, ciała żołnierzy NSZ zostały zabrane. Nie wydano ich rodzinom.”.

Mapka likwidacji oddziału ,,ORZYCA”
Żołnierze KBW po walce,oglądają trofea.
Naoliwiona broń Bohaterów KBW.

W Jednostce Wojskowej KBW w Górze Kalwarii w kompani im.por.Stanisława Mackiewicza na sali żołnierskiej ustawione były pod oknem zaścielone zawsze świeżą pościelą łóżka poległych.

Na łóżkach umieszczone były białe karteczki z wypisanymi czarnym tuszem nazwiskami :

,,Szer.Balcerzak Edward syn Franciszka.Zginął w walce z bandą ,,Orzyca” dnia 2.3.1949r.”

,,szer.Rusznica Jan ,syn Władysława.Zginął w walce z bandą ,,Orzyca” dnia 2.03.1949 r.’

 

We wsi Gostkowo w powiecie przasnyskim woj.Mazowieckie przy posesji nr.21 stał skromny obelisk z tablicą pamiątkową,upamętniający trzech poległych żołnierzy z Mazowieckiej Jednostki KBW poległych w tej miejscowości 2 marca 1949r. w walce z oddziałem ,,Orzyca”.Obelisk powstał dzięki staraniom mieszkańców,władz wsi i powiatu.Na tablicy wyryty był napis:

,,W TEJ MIEJSCOWOŚCI 2 MARCA 1949

ROKU POLEGLI WALCZĄC Z REAKCYJNĄ BANDĄ WIN

O BEZPIECZEŃSTWO I SPOKÓJ LUDU PRACUJĄCEGO POLSKI LUDOWEJ.

ŻOŁNIERZE MAZOWIECKIEJ JEDNOSTKI KBW

PPOR. JERZY BANASIAK

SZER. JAN RUSZNICA

SZER. EDWARD BALCERZAK

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI”

Dwaj szeregowi których nazwiska widniały na tej tablicy pamiątkowej byli zaliczeni do Pocztu Chwały Bohaterów KBW.Obelisk w 2014 r.jeszcze stał.Bliźniaczy obelisk stał przy ogrodzeniu Szkoły Podstawowej we wsi Sinogóra,w powiecie żuromińskim w województwie mazowieckim,był poświęcony porucznikowi KBW Stanisławowi Mackiewiczowi.Porucznik był w ich kompani zcą dcy d/s politycznych,zginął 11.02.1949 r.w lesie pod wsią Sinogóra w walce z oddziałem NSZ,,Stryja”. Obelisk w Gostkowie poległych żołnierzy KBW odsłonęty został uroczyście 2maja 1965 r.W uroczystości udział wzieli I sekretarz Komitetu Powiatowego PZPR,przewodniczący Powiatowej Rady Narodowej,delegacje organizacji partyjnej z zakładów pracy,miejscowej jednostki MON,straży ogniowej,harcerze,miejscowej szkoły i okoliczni mieszkańcy.Uroczystość otworzył kierownik miejscowej szkoły i sekretarz Gromadzkiego Komitetu PZPR towarzysz Rajmund Szczepkowski.Przemówienie wygłosił członek egzekutywy KP PZPR i wiceprzewodniczący PRN tow.Jerzy Kołakowski.W imieniu dowództwa Mazowieckij Jednostki KBW przemawiał pułkownik magister Stanisław Stefańczyk,który dokonał odsłonięcia obelisku.Następnie uczennice deklamowały wiersze i śpiewały piosenki rewolucyjne i wojskowe.Przy dżwiękach werbli kompani honorowej Mazowieckiej Jednostki KBW delegacje i uczestnicy uroczystości złożyli pod obeliskiem wieńce i kwiaty.Na zakończenie towarzysz Grzegorz Nosarzewski sekretarz Zarządu Powiatowego ZBOWiD,przekazał obelisk pod opiekę uczniom szkół podstawowych w Gostkowie i Lesznie.

Obelisk KBW w Gostkowie przy posesji nr.21.Zapewne obelisk już nie istnieje.
Obelisk KBW Gostkowo

9 maja 1965 r. na rynku w Parczewie odbyła się uroczystość nadania Hufcowi ZHP w Garwolinie im.szer.Jana Rusznicy.W uroczystości uczestniczył sekretarz propagandy KP PZPR towarzysz Marian Lipski,płk.dypl.Ryszard Tarasiewicz z Mazowieckiej Jednostki KBW z Góry Kalwarii,sekretarz Komitetu Gromadzkiego PZPR,tow.Stefan Trojan,mieszkańcy Parysewa.Honorowymi gośćmi byli rodzice Jana Rusznicy :Władysław(70lat) i Genowefa(65 lat) Rusznicowie.Na uroczystość przybyły również delegacje miejscowych organizacji społecznych,pedagodzy,uczniowie okolicznych szkół i około 700 harcerek i harcerzy ZHP,którzy przyjęli Jana Rusznicę na swojego patrona i złożyli uroczyste ślubowanie ojczyźnie.Część artystyczną uświetnił amatorski zespół estradowy przy Mazowieckiej Jednostce KBW.

Dnia 6 października 2019 r., w 70. rocznicę rozbicia oddziału Edwarda Dobrzyńskiego „Orzyca”, w Gostkowie powiat przasnyski woj. Mazowieckie odsłonięto obelisk poświęcony pamięci żołnierzy NZW z oddziału Edwarda Dobrzyńskiego „Orzyca”, którzy polegli w walce z Żołnierzami Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Inicjatorem budowy pomnika był wójt gminy Przasnysz Grażyna Wróblewska. Na obelisku widnieje napis:

,,W HOŁDZIE

ŻOŁNIERZOM

NARODOWEGO

ZJEDNOCZENIA WOJSKOWEGO

EDWARDA DOBRZYŃSKIEGO

PS.,,ORZYC”

POLEGŁYM 2 MARCA 1949 R.

W WALCE O WOLNĄ POLSKĘ

SPOŁECZNOŚĆ GMINY PRZASNYSZ

GOSTKOWO 2019”

W prawym górnym rogu obelisku umieszczony jest wizerunek okrągłej pieczęci z orłem w koronie.Po zewnętrznej stronie pieczęci napis ,,KOMENDA OKRĘGU ORZOŁ NZW”. Po poświęceniu pomnika przez Cezarego Olzackiego, proboszcza parafii Św. Jana Ewangielisty w Bogatem został on oficjalnie odsłonięty przez zaproszonych gości.Pomnik odsłonił wójt gminy przasnysz wraz z rodzinami poległych Żołnierzy NSW, starosta przasnyski Krzysztof Bieńkowski oraz Renata Wenda – członek Zarządu Powiatu,Jan Maria Jackowski- senator RP,Robert Kochański – przedstawiciel Wojewody Mazowieckiego, przedstawiciele rodzin Dobrzyńskich, Tadrzaków, Sosnowskich i Niedziałkowskich, Wojciech Henrykowski – autor pomnika oraz Cezary Olzacki – proboszcz parafii w Bogatem, a także społeczeństwo gminy Przasnysz.Robert Radzik opowiedział zebranym o wydarzeniach z tamtych lat. Głos zabrali przedstawiciele rodziny Dobrzyńskich, którzy skierowali słowa podziękowania do rodziny Sosnowskich za pomoc okazaną Edwardowi Dobrzyńskiemu „Orzyc”. Na zakończenie zaśpiewała Zofia Ruszczyńska oraz Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Bogatego.Uwieńczeniem uroczystości była część artystyczna przygotowana przez uczniów Szkoły Podstawowej w Lesznie, koncert zespołu wokalnego „Seniorzy z pasją” z Bogatego z udziałem Dominiki Śmigielskiej.

Gostkowo obelisk poświęcony poległym NZW.

Literatura :

,,Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego ”(1984r.)Mieczysław Jaworski

,,Wybrane Operacje i Działania Bojowe KBW”(1959r.)

,,Uchwała Rady Gminy Przasnysz z dn.04.08.2014r.NR.XXXVI/286/2014”

,,www.powiat-przasnysz.pl” ,,70. rocznica rozbicia oddziału Edwarda Dobrzyńskiego”

,,Na straży” Nr.10/1949r.,Nr.23/1965r.

PORUCZNIK STANISŁAW MACKIEWICZ

Por.Stanisław Mackiewicz
Por.Stanisław Mackiewicz.

Porucznik Stanisław Mackiewicz s.Franciszka ur.11.VI.1923r. we wsi Noskowo(Na miejscu tej miejscowości w 1977r. utworzono ,,Rezerwat przyrody Noskowo)pow.Płońsk.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

,,NARÓD BEZ HISTORII BŁĄDZI, JAK CZŁOWIEK BEZ PAMIĘCI”-NORMAN DAVIES

Obelisk odsłonięty 8 maja 1965r

w 16 rocznicę śmierci

por.KBW Stanisława Mackiewicza

w Sinogórze.Zniszczony w 2018r.

Zdjęcie udostępnione przez

Żuromińską Grupę Historyczną

 

 

 

,,Pomniki znaczą ślady historii.Nie tylko przez to że utrwalają indywidualne rysy wielkich ludzi swojej epoki,nie tylko dlatego,że przekazują obrazy konkretnych faktów historycznych.Pomniki  znaczą ślady historii,bo razem z nią się zmieniają,bo wraz z historią ulegają w nich zmianom nie tylko konkretni ludzie i konkretne sprawy,ale stosunek do człowieka i jego spraw”.

(,,Przegląd Artystyczny nr.10-11-12/1950r.” Jadwiga Jarnuszkiewicz)

                         

 ,,…Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

I miłość ludzka stoi tam na straży…”

(,,Do Młodych” Adam Asnyk)

 

,,Zabierzcie narodowi pamiątki jego przeszłości, a w drugim pokoleniu przestanie być narodem.”

(,,Mein Kampf”-Adolf Hitler)

 

 

,,..Usuwanie pomników, to coś na kształt triumfalizmu, na jaki stać wszystkich małych ludzi odczuwających po tych aktach destrukcji satysfakcję…”

,,…Dla większości społeczeństwa w istocie to nie ma znaczenia, ponieważ świadomość historyczna jest bardzo słaba…”

,,Obserwator polityczny.pl” Niszczenie pomników przeszłości nie służy naszej przyszłości(19 października 2018r).

 

,,Myślę,że zawsze wyrastać będą młodzi chłopcy i dziewczęta marzący o budowaniu bardziej sprawiedliwego świata.Dlatego Feliksowi Edmundowiczowi Dzierżyńskiemu pozostawiłbym jeden duży,socrealistyczny pomnik.Właśnie dla potomności,aby pamiętać,że jedna z nawiększych zbrodni wobec ludzkości spowodowana została chęcią uszczęśliwienia na siłę innych”

,,Krwawy Apostoł” Jerzy S.Łątka

 

 

 

 

 

 

 

POMNIK GEN. KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO,KORPUS KADETÓW KBW,WARSZAWA NR.-1

Pomnk Świerczewskiego,który stał przy głównym wejsciu do szkoły .
Inne ujęcie

W dniu 28 maja 1949r.na dziedzińcu szkoły Korpusu Kadetów KBW przy ulicy Wiśniowej 56 w Warszawie zostało odsłonięte popiersie generała Karola Świerczewskiego,przez ministra Bezpieczeństwa Publicznego Stanisława Radkiewicza.Był to pierwszy pomnik generała w Warszawie.Popiersie było wykonane z brązu,cokół był z czarnego granitu.Na cokole wyryty był napis ,,Generał Broni Karol Świerczewski -WALTER- Żołnierz Rewolucjonista 22.II.1896-28.III.1947”.Szkoła Kadetów KBW im.generała Karola Świerczewskiego w Warszawie istniała w latach 1948-1956.Szkoła powstała na bazie Kompani Małoletnich.Dowódca brygady Wojsk Wewnętrznych 6 grudnia 1944r. wydał rozkaz podległym sobie oddziałom,,Wszystkich małoletnich żołnierzy,począwszy od 1927r. urodzenia kierować do Centrum Wyszkolenia Wojsk Wewnętrznych w Jastkowie,gdzie będzie sformowana Kompania Małoletnich celem szkolenia.W bardzo krótkim czasie od wydania rozkazu w Jastkowie koło Lublina utworzona została Kompania Małoletnich.Do tworzonej kompani przybywali młodociani żołnierze wprost z regularnych oddziałów operacyjnych Wojsk Wewnętrznych,batalionów wartowniczych i Batalionu Ochrony PKWN.Gdy wiadomości o tworzonej Kompani Małoletnich dotarły do jednostek 1 i 2 Armii Wojska Polskiego,do Jastkowa zaczeła napływać młodzież z oddziałów frontowych,ze szpitali polowych często z nie zabliźnionymi ranami.Większość z nich posiadała już wieloletnie doświadczenie bojowe i partyzanckie.Wielu posiadało stopnie wojskowe i wysokie odznaczenia bojowe.Pierwszym dowódcą Kompani Małoletnich został ppor.Henryk Cybulski.Historia powstania Szkoły Kadetów KBW jest bardzo interesująca,polecam gorąco do przeczytania książkę Witolda Lisowskiego,,Polskie Korpusy Kadetów 1765-1956”(1982r.).

W budynku szkolnym przy Wiśniowej 56 obecnie mieści się Zespół Szkół Licealnych i Technicznych nr 1.Przy głównym wejściu do szkoły jest umieszczona tablica pamiątkowa z brązu.Widnieje na niej emblemat kadetów tzw.,,słoneczko Kadetów” i napis ,,W tym gmachu mieścił się w latach 1948-1956 KORPUS KADETÓW szkoła która przygotowała nas do służby i pracy dla polski ludowej.W 40-lecie powstania Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wychowankowie”.Na bocznej ścianie budynku zachowało się hasło propagandowe z lat pięćdziesiątych wymalowane czarną farbą na białym tle.Napis jest wyblakły ale do odczytania ,,WOJSKO ZROŚNIĘTE Z NARODEM JEST NIEZWYCIĘŻONE”.

Tablica pamiątkowa Korpusu Kadetów KBW
,,WOJSKO ZROŚNIĘTE Z NARODEM JEST NIEZWYCIĘŻONE”
Gazetka Kadetów
płk.dypl.Leon Gregorowicz ostatni Komendant Korpusu Kadetów KBW(1952-1956)
Zaproszenie na Zjazd wychowanków Korpusu Kadetów i dyplom nadania pamiątkowej odznaki
Główne wejście do szkoły ul.Wiśniowa 56 Warszawa.
Szkoła od tyłu.
Piękny budynek szkoły.
Przed szkołą stoi MiG-21.

 

Literatura:

,,Polskie Korpusy Kadetów 1765-1956” Witold Lisowski(1982)

,,15 lat w służbie Ludowej ojczyzny”Józef Śląski(1960)